wtorek, Luty 20
Dlaczego Tomek Mackiewicz wyruszył na Nanga Parbat? Oto prawda! Zobacz !

Dlaczego Tomek Mackiewicz wyruszył na Nanga Parbat? Oto prawda! Zobacz !

Nanga Dream” – tak nazywało się największe marzenie Tomasza Mackiewicza. Próbę zdobycia pakistańskiego ośmiotysięcznika podejmował siedem razy. Ostatnia wyprawa okazała się jego ostatnią. Dlaczego to właśnie Nanga Parbat tak bardzo zawładnęła jego myślami? – Tomka chyba denerwował fakt, że Simone Moro zdobył Nangę i chciał pokazać, że jemu też się to uda. Oni się po prostu nie cierpieli. Przypuszczam, że do głosu doszły ambicje, które przerosły jego możliwości – mówi w rozmowie z Fakt24.pl Helena Pyz, polska misjonarka i lekarka w ośrodku trędowatych Jeevodaya w Indiach. Pytana o pojawiające się głosy krytykujące Elisabeth Revol i polską ekipę za brak próby ratowania Tomka, odpowiada, że takie opinie są „bezczelne”.


– Poznałam Tomka 18 lat temu. Pracował u nas przez pół roku. Nie miał żadnego stałego zajęcia. Wykonywał raczej prace fizyczne, trochę też pomagał przy dzieciach. W zasadzie to sam wynajdował sobie prace. Po prostu był. Ofiarował swój czas i pomagał, kiedy była taka potrzeba. Jak ktoś tu przyjeżdża, to tylko dla własnej satysfakcji, bo interesu tu się zrobić nie da – mówi misjonarka.

Helena Pyz opisuje Tomasza Mackiewicza jako człowieka pełnego pasji, który realizował swoje największe marzenia.

– Niektórzy mówią, że góry były dla niego ucieczką przed rzeczywistością, ale to nieprawda. Tomek nie był człowiekiem, który uciekał. Myślę, że on brał życie pełnymi garściami. Absolutnie nie był uciekinierem, wręcz przeciwnie. Myślę, że wspinaczka nie była też dla niego sposobem na osiągnięcie stanu, który kiedyś dawały mu narkotyki. Absolutnie nie. Raczej chęcią przezwyciężenia tego, co miał najgorsze w życiu. Chciał być ponad to. Chciał pokazać, że stać go na jeszcze więcej – uważa lekarka.

„Każdy czuje odpowiedzialność inaczej”

Feralna wyprawa Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol na Nanga Parbat sprowokowała gorącą dyskusję, w której przebijały się głosy, że Tomasz Mackiewicz zbyt lekkomyślnie podchodził do swojej pasji i, że idąc na ośmiotysięcznik, wykazał się nieodpowiedzialnością wobec swojej rodziny. Z takimi opiniami polska misjonarka zdecydowanie się nie zgadza.

– Nie rozumiem, jakim prawem ktokolwiek może tak mówić. Ryzyko występuje w rozmaitych okolicznościach, nie tylko w sportach ekstremalnych. To był jego sposób życia. A kobieta, która się z nim związała, doskonale o tym wiedziała. Każdy kto wygłasza takie krzywdzące opinie powinien pomyśleć, że nie jest tym człowiekiem, którego ocenia, nie ma jego sumienia. Każdy ma swoje sumienie. Dlatego powinien powstrzymać się od oceny drugiego człowieka. Tak bym powiedziała każdemu, kto ośmiela się na ten temat wypowiadać. Każdy czuje odpowiedzialność inaczej – przekonuje Helena Pyz.

Więcej czytaj na stronie fakt24.pl





UWAGA! CZY TVP jest bardziej znane na świecie niż BBC?

UWAGA! CZY TVP jest bardziej znane na świecie niż BBC?

Naczelną zasadą judo, polityki, pracy operacyjnej i czegoś jeszcze jest stwierdzenie: jak cię ciągną to pchaj, jak cię pchają, to ciągnij. Przypomina to także II zasadę dynamiki Newtona. Wspaniale jest być dumnym i niezależnym. Szkoda tylko, że nikt tej dumy nie widzi, poza kilkoma równie dumnymi osobami. O tym i o tym co jeszcze się wydarzy w dzisiejszej KChT.


 





Szok w Luchowej. Znaleziono półnagie ciało kobiety w polu!

Szok w Luchowej. Znaleziono półnagie ciało kobiety w polu!

Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci 58-letniej mieszkanki Luchowa (woj. wielkopolskie). Zwłoki kobiety znalazł mieszkaniec wsi przy jednej z polnych dróg. Kobieta była rozebrana od pasa w dół. Według nieoficjalnych informacji, wspólnie z mężem, wracała w nocy z imprezy od sąsiadów. Ciało leżało kilometr od jej domu.

– Samochód, którym wracali z imprezy małżonkowie utknął w błocie. W tej sytuacji kobieta postanowiła udać się do domu pieszo – poinformował portal asta24.pl.


Według świadków, na których powołuje się portal, kobieta była nietrzeźwa. Nie wiadomo, w jakim stanie był jej mąż i dlaczego nie szukał żony, kiedy ta nie pojawiła się w domu.

Zwłoki były przymarznięte do podłoża. Żeby je podnieść trzeba było sprowadzić na miejsce nagrzewnice – czytamy na portalu.

Wstępnie wykluczono jednak udział osób trzecich, które mógłby przyczynić się do śmierci 58-latki. Prokuratura poinformowała lokalny portal, że jedną z wersji jest wypadek. A śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok.





WRESZCIE! W Polsce będą większe kary za gwałt! Nawet … dożywocie! ZOBACZ!

WRESZCIE! W Polsce będą większe kary za gwałt! Nawet … dożywocie! ZOBACZ!

Sejm zajmie się we wtorek przygotowanym przez resort sprawiedliwości projektem, który zaostrza kary za ciężkie przestępstwa na tle seksualnym. 25 lat więzienia ma grozić za gwałt popełniony ze szczególnym okrucieństwem, a w przypadku gwałtu na dziecku – nawet dożywocie.


Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział prezentację tych przepisów po tragedii, która spotkała latem ub.r. parę polskich turystów we włoskim Rimini.  Ziobro ocenił, że polskie sądy „należą do najłagodniejszych w orzekaniu kar za te niezwykle okrutne przestępstwa”. „Jeżeli sprawcy wychodzą na wolność, jeżeli otrzymują karę w zawieszeniu, jeżeli śmieją się później ofierze w twarz, jeżeli spotykają ją na podwórku, pod domem i pokazują palcem, to taka sytuacja jest równie strasznym upokorzeniem dla ofiary gwałtu” – mówił.

Projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który rząd przyjął 19 grudnia ub.r., wprowadza m.in. karę dożywotniego pozbawienia wolności dla osoby, która na skutek gwałtu, doprowadzi do śmierci człowieka. Obecnie taką karą, oprócz zabójstwa, zagrożone jest jedynie spowodowanie śmierci człowieka, jako następstwa ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd – wymierzając karę dożywotniego pozbawienia wolności dla sprawcy zabójstwa, w związku ze zgwałceniem osoby poniżej 15 roku życia – będzie mógł wyłączyć w ogóle możliwość uzyskania przez skazanego warunkowego zwolnienia z więzienia. Obecnie zdarza się, że niektórzy sprawcy takich czynów wychodzą przedterminowo na wolność.

Resort sprawiedliwości chce także zaostrzyć karę za gwałt popełniony ze szczególnym okrucieństwem. Obecna sankcja za taki czyn to od 5 do 15 lat pozbawienia wolności. Jeśli proponowane przez ministerstwo zmiany wejdą w życie, sąd będzie mógł zastosować w takim przypadku również karę 25 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, obecne brzmienie tego przepisu zostało uzupełnione o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ofiary, za co również grozić będzie taka sama, podwyższona kara (obecnie od 3 do 15 lat pozbawienia wolności). Projektowana nowelizacja przewiduje ponadto, że gwałt popełniony na dziecku poniżej 15 roku życia będzie zbrodnią podlegającą karze od 5 (dziś od 3) do 15 lat albo nawet 25 lat pozbawienia wolności. Przy dodatkowo obciążających okolicznościach, takich jak szczególne okrucieństwo, recydywa, czy doprowadzenie do śmierci, kara będzie odpowiednio zwiększona, aż do dożywocia – bez możliwości zastosowania warunkowego zwolnienia.

Wreszcie w Polsce nastanie ład i porządek!

sjs/Centrum Prasowe PAP