środa, Maj 23



Gang wysadzał bankomaty! Został rozbity przez policję!

Gang wysadzał bankomaty! Został rozbity przez policję!

Blisko 200 policjantów z CBŚP, z KWP w Gorzowie Wielkopolskim, z KWP w Poznaniu, BOA, a nawet z Niemiec brało udział we wczorajszej akcji skierowanej przeciwko dwóm grupom przestępczym. Śledztwo dotyczy kradzieży z włamaniem do bankomatów przy użyciu metody „na wybuch”. Podczas działań zatrzymano 8 osób i zabezpieczono przedmioty mogące służyć do wysadzenia bankomatów. Śledztwo prowadzą policjanci CBŚP, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Od stycznia 2013 roku na terenie Polski i Niemiec działały dwie grupy przestępcze, mające na celu kradzież pieniędzy z bankomatów przy użyciu metody „na wybuch”. Grupy były hermetyczne i dotarcie do podejrzanych o przestępczy proceder było bardzo trudne. Z ustaleń śledczych wynika, że role osób były ściśle podzielone na konkretne zadania. Policjanci ustalili, że jedne osoby zajmowały się obserwacją bankomatów, inne kradły pojazdy, które następnie były używane do przemieszczania się, a kolejne dokonywały włamania do bankomatów.

Według ustaleń śledczych obie grupy przestępcze działały również na terenie innych krajów europejskich, szczególnie w Niemczech, ale również trop prowadzi do krajów skandynawskich. Po stronie niemieckiej problem przestępczości bankomatowej obejmował zarówno Kraj Związkowy Brandenburgii, jak i landy bardziej oddalone od granicy polsko-niemieckiej. Z zebranego materiału wynika, że straty mogły osiągnąć kwotę nawet 15 mln zł.

Wyjaśniając kolejne włamania do bankomatów prowadzone były równolegle czynności śledcze przez Wydział w Zielonej Górze Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji, Komendę Wojewódzką Policji w Gorzowie Wlkp. oraz Policję niemiecką Urząd Kryminalny Brandenburgii. Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę, którą kierowało CBŚP, a w jej skład wchodzili również policjanci z KWP w Gorzowie Wielkopolskim. Wszystko to po to, aby rozbić zorganizowane grupy trudniące się włamaniami do bankomatów.

Efektem tych działań była wczorajsza akcja przeprowadzona w kilkunastu miejscach jednocześnie na terenie województw lubuskiego i dolnośląskiego, wówczas zatrzymano osiem osób. Podczas przeszukań policjanci znaleźli i zabezpieczyli butle z gazem technicznym, zapalniki, reduktory, zagłuszacze, radiostacje, fałszywe dowody osobiste i inne rzeczy. W realizację sprawy zaangażowanych było niemal 200 funkcjonariuszy, w tym policjanci z Niemiec oraz BOA, SPAP KWP Gorzów Wlkp. SPAP KWP Poznań, a także grupy realizacyjne Zarządów z Gorzowa Wlkp. i Poznania Centralnego Biura Śledczego Policji oraz z Wydziału d/z Aktów Terroru CBŚP.

Dzisiaj nadal są wykonywane czynności w tej sprawie, m.in. oględziny oraz przesłuchania osób mających wiedzę na temat prowadzonego śledztwa, które jest nadzorowane przez Wydział I Śledczy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

 

Źródło: policja.pl







Dlaczego Tomek Mackiewicz wyruszył na Nanga Parbat? Oto prawda! Zobacz !

Dlaczego Tomek Mackiewicz wyruszył na Nanga Parbat? Oto prawda! Zobacz !

Nanga Dream” – tak nazywało się największe marzenie Tomasza Mackiewicza. Próbę zdobycia pakistańskiego ośmiotysięcznika podejmował siedem razy. Ostatnia wyprawa okazała się jego ostatnią. Dlaczego to właśnie Nanga Parbat tak bardzo zawładnęła jego myślami? – Tomka chyba denerwował fakt, że Simone Moro zdobył Nangę i chciał pokazać, że jemu też się to uda. Oni się po prostu nie cierpieli. Przypuszczam, że do głosu doszły ambicje, które przerosły jego możliwości – mówi w rozmowie z Fakt24.pl Helena Pyz, polska misjonarka i lekarka w ośrodku trędowatych Jeevodaya w Indiach. Pytana o pojawiające się głosy krytykujące Elisabeth Revol i polską ekipę za brak próby ratowania Tomka, odpowiada, że takie opinie są „bezczelne”.

– Poznałam Tomka 18 lat temu. Pracował u nas przez pół roku. Nie miał żadnego stałego zajęcia. Wykonywał raczej prace fizyczne, trochę też pomagał przy dzieciach. W zasadzie to sam wynajdował sobie prace. Po prostu był. Ofiarował swój czas i pomagał, kiedy była taka potrzeba. Jak ktoś tu przyjeżdża, to tylko dla własnej satysfakcji, bo interesu tu się zrobić nie da – mówi misjonarka.

Helena Pyz opisuje Tomasza Mackiewicza jako człowieka pełnego pasji, który realizował swoje największe marzenia.

– Niektórzy mówią, że góry były dla niego ucieczką przed rzeczywistością, ale to nieprawda. Tomek nie był człowiekiem, który uciekał. Myślę, że on brał życie pełnymi garściami. Absolutnie nie był uciekinierem, wręcz przeciwnie. Myślę, że wspinaczka nie była też dla niego sposobem na osiągnięcie stanu, który kiedyś dawały mu narkotyki. Absolutnie nie. Raczej chęcią przezwyciężenia tego, co miał najgorsze w życiu. Chciał być ponad to. Chciał pokazać, że stać go na jeszcze więcej – uważa lekarka.

„Każdy czuje odpowiedzialność inaczej”

Feralna wyprawa Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol na Nanga Parbat sprowokowała gorącą dyskusję, w której przebijały się głosy, że Tomasz Mackiewicz zbyt lekkomyślnie podchodził do swojej pasji i, że idąc na ośmiotysięcznik, wykazał się nieodpowiedzialnością wobec swojej rodziny. Z takimi opiniami polska misjonarka zdecydowanie się nie zgadza.

– Nie rozumiem, jakim prawem ktokolwiek może tak mówić. Ryzyko występuje w rozmaitych okolicznościach, nie tylko w sportach ekstremalnych. To był jego sposób życia. A kobieta, która się z nim związała, doskonale o tym wiedziała. Każdy kto wygłasza takie krzywdzące opinie powinien pomyśleć, że nie jest tym człowiekiem, którego ocenia, nie ma jego sumienia. Każdy ma swoje sumienie. Dlatego powinien powstrzymać się od oceny drugiego człowieka. Tak bym powiedziała każdemu, kto ośmiela się na ten temat wypowiadać. Każdy czuje odpowiedzialność inaczej – przekonuje Helena Pyz.

Więcej czytaj na stronie fakt24.pl







UWAGA! CZY TVP jest bardziej znane na świecie niż BBC?

UWAGA! CZY TVP jest bardziej znane na świecie niż BBC?

Naczelną zasadą judo, polityki, pracy operacyjnej i czegoś jeszcze jest stwierdzenie: jak cię ciągną to pchaj, jak cię pchają, to ciągnij. Przypomina to także II zasadę dynamiki Newtona. Wspaniale jest być dumnym i niezależnym. Szkoda tylko, że nikt tej dumy nie widzi, poza kilkoma równie dumnymi osobami. O tym i o tym co jeszcze się wydarzy w dzisiejszej KChT.

 







Szok w Luchowej. Znaleziono półnagie ciało kobiety w polu!

Szok w Luchowej. Znaleziono półnagie ciało kobiety w polu!

Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci 58-letniej mieszkanki Luchowa (woj. wielkopolskie). Zwłoki kobiety znalazł mieszkaniec wsi przy jednej z polnych dróg. Kobieta była rozebrana od pasa w dół. Według nieoficjalnych informacji, wspólnie z mężem, wracała w nocy z imprezy od sąsiadów. Ciało leżało kilometr od jej domu.

– Samochód, którym wracali z imprezy małżonkowie utknął w błocie. W tej sytuacji kobieta postanowiła udać się do domu pieszo – poinformował portal asta24.pl.

Według świadków, na których powołuje się portal, kobieta była nietrzeźwa. Nie wiadomo, w jakim stanie był jej mąż i dlaczego nie szukał żony, kiedy ta nie pojawiła się w domu.

Zwłoki były przymarznięte do podłoża. Żeby je podnieść trzeba było sprowadzić na miejsce nagrzewnice – czytamy na portalu.

Wstępnie wykluczono jednak udział osób trzecich, które mógłby przyczynić się do śmierci 58-latki. Prokuratura poinformowała lokalny portal, że jedną z wersji jest wypadek. A śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok.