niedziela, Sierpień 12



10-miesięczne niemowlę zmarło w trakcie robienia selfie! Zobacz wstrząsające WIDEO!

10-miesięczne niemowlę zmarło w trakcie robienia selfie! Zobacz wstrząsające WIDEO!

To nagranie pokazuje, że wystarczy chwila nieuwagi, by doprowadzić do tragedii. 10-miesięczna dziewczynka spadła z wysokości kilkunastu metrów. 

Dziecko wypadło z rąk matki podczas jazdy ruchomymi schodami. Ojciec dziecka chciał zrobić rodzinne selfie i właśnie w tym momencie rozegrała się dramat.

Świadkowie natychmiast rzucili się na pomoc, ale maluch zmarł od razu po uderzeniu o ziemię. Spadł z wysokości trzech pięter.

Nikt nie poniesie prawnej odpowiedzialności za śmierć dziecka. Policja po obejrzeniu nagrania, stwierdziła, że nie było to zamierzone działanie, więc rodzice unikną kary.

źródło: o2.pl, YouTube







W trakcie porodu lekarz urwał głowę dziecka!

W trakcie porodu lekarz urwał głowę dziecka!

Do wstrząsającego zdarzenia doszło w szkockim Dundee. W wyniku błędu lekarza dziecko zmarło w trakcie porodu, ponieważ odczepiono jego głowę od reszty ciała.  Przed trybunałem toczy się już postępowanie w tej sprawie.

Dramat rozegrał się w marcu 2014 roku.  W 25. tygodniu ciąży, kobiecie odeszły wody płodowe, a badanie wykazało, że dziecko znalazło się w położeniu miednicowym, czyli takim, w którym częścią przodującą są pośladki lub stopy dziecka. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest cesarskie cięcie.

41-letni doktor Laxman zdecydował jednak, że jego pacjentka urodzi naturalnie. Kobieta zaczęła przeć, a on próbował wyciągnąć dziecko za nogi. To doprowadziło do tego, że nogi, ramiona i tors dziecka zostały odłączone, od głowy, która została w łonie matki.

Następnie dwóch innych lekarzy przeprowadziło cesarskie cięcie, by wyciągnąć głowę dziecka. Dziecko zostało pokazane matce by mogła się z nim pożegnać.

Matka dziecka, zeznała, że przed porodem poinformowano ją, że zostanie przeprowadzona cesarka. Ostatecznie nikt nie powiedział jej, że ma rodzić naturalnie. Kobieta opisywała ogromny ból, a jedynym środkiem znieczulającym jaki jej podano, był spray aplikowany na język. Sprawa jest rozwojowa, a trybunał zamierza przeprowadzić jeszcze kilka przesłuchań.

źródło: Independent







Mazowieckie: Półtoraroczna dziewczynka wpadła do szamba!

Mazowieckie: Półtoraroczna dziewczynka wpadła do szamba!

O mały włos doszłoby do straszliwej tragedii. We wsi Kotowice koło Brwinowa półtoraroczna dziewczynka wpadła do szamba. Dziecko żyje. 

Babcia postanowiła zabrać wnuczkę na spacer, rodziców dziewczynki nie było w domu. Tuż obok sąsiad miał szambo, którego nie odgradzał płot. Mała Julka wybiegła na klapę od szamba i wpadła do niego. Natychmiastowo zareagował sąsiad, który wyciągnął dziewczynkę. Wezwano również pogotowie i policję. -Dziecku nic się nie stało, ale trafiło do szpitala na badania. Babcia Julki była trzeźwa – powiedział dla portalu se.pl Antoni Rzeczkowski z Komendy Stołecznej Policji.

źródło: se.pl







Tajemnicza śmierć podczas wieczoru kawalerskiego! Jak doszło do dramatu?

Tajemnicza śmierć podczas wieczoru kawalerskiego! Jak doszło do dramatu?

33-latek z soboty na niedziele bawił się na wieczorze kawalerskim swojego kolegi. Impreza odbywała się w podkieleckiej gminie Chęciny w jednym z hoteli. Mężczyzna poszedł spać około północy i już się nie obudził. 

Przed godziną 8 wezwano służby ratunkowe do hotelu, mężczyzna już nie żył. Nie miał żadnych obrażeń – Z relacji uczestników imprezy wynika, że pół godziny po północy mężczyzna poszedł do swojego pokoju – opowiada w rozmowie z portalem echodnia.pl starszy sierżant Karol Macek, oficer prasowy. – Jego współlokator wrócił kilka godzin później. Położył się w swoim łóżku, ale krótko później się przebudził. Kiedy rano próbował obudzić kolegę, ten nie dawał żadnych znaków życia – mówi.

Funkcjonariusze wstępnie wykluczyli, by ktoś przyczynił się do jego śmierci.

źródło: wp.pl