poniedziałek, Grudzień 10



Człowiek zamienił się w ŻYWĄ POCHODNIĘ. Koszmarna próba samobójstwa

Człowiek zamienił się w ŻYWĄ POCHODNIĘ. Koszmarna próba samobójstwa

Do makabrycznego zdarzenia doszło wczoraj (4 grudnia) wieczorem w Krotoszynie (Wielkopolska). 55-letni mężczyzna postanowił zakończyć swój żywot na miejscowej stacji benzynowej. „Żywą pochodnię” zauważyli pracownicy stacji, którzy zaczęli gasić ogień i wezwali pomoc.

– Gdy dotarłem na miejsce, ten pan leżał na plecach. Obok niego leżała butelka oraz zapalniczka. Jego gardło było spalone, twarz, klatka piersiowa oraz cała prawa ręka, skóra miejscami odchodziła od ciała. Przewróciłem go na lewą stronę, bo już bardzo słabo oddychał. Powtarzałem mu, że już jedzie pomoc – powiedział mediom świadek zdarzenia, który jako pierwszy zobaczył „żywą pochodnię”.

ZOBACZ: Podejrzany o PODPALENIE MĘŻCZYZNY został ZATRZYMANY

55-latek oblał się benzyną, którą wcześniej pobrał z jednego z dystrybutorów. Został przetransportowany do miejscowego szpitala. Mężczyzna ten jest dobrze znany krotoszyńskim policjantom.

ŹRÓDŁO: KROTOSZYN.NASZEMIASTO.PL







MAKABRYCZNY wypadek na torach. Maszynista nie mógł NIC zrobić

MAKABRYCZNY wypadek na torach. Maszynista nie mógł NIC zrobić

W Ludyni koło Włoszczowy (świętokrzyskie), 26-latek z niewiadomych powodów siedział na torach. Gdy dostrzegł go maszynista pociągu osobowego relacji Włoszczowa-Kielce, było już za późno. Młody człowiek zginął na miejscu.

Nie wiadomo dlaczego mężczyzna usiadł na torach, ani dlaczego nie zszedł z nich, gdy maszynista użył sygnału ostrzegawczego i hamulca bezpieczeństwa. Nie było szans na zatrzymanie pociągu i doszło do potrącenia. Jak się okazało śmiertelnego w skutkach. Pociągi stanęły, więc wybierający się tą trasą powinni wybrać objazd. Trwają czynności Policji, zmierzające do ustalenia co tak naprawdę się wydarzyło.

ZOBACZ: 14-latka postanowiła odebrać sobie życie! Rzuciła się pod pociąg! WSTRZĄSAJĄCE NAGRANIE!

Zachodzi podejrzenie, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem środków psychoaktywnych i/lub chciał się zabić. To tłumaczyłoby, dlaczego nie opuścił torowiska mimo sygnałów ostrzegawczych, wysyłanych przez pechowego maszynistę. Pracownik ten będzie musiał teraz poradzić sobie z traumą, jaką jest nieumyślne, ale jednak zabicie człowieka.

ŹRÓDŁO: KIELCE.WYBORCZA.PL







PSYCHOL podpalił przybraną rodzinę! Dwoje DZIECI nie żyje, ofiar mogło być więcej!

PSYCHOL podpalił przybraną rodzinę! Dwoje DZIECI nie żyje, ofiar mogło być więcej!

Cały Lębork o tym mówi. Rodzina przyjęła go jak swojego a on tak się odwdzięczył! Z zazdrości o córkę podpalił kamienicę i odebrał życie dwójce innych dzieci. SZOK!

Na przełomie września i października życie pani Wioletty legło w gruzach. Kamienicę, w której mieszkała z rodziną ktoś podpalił. Okazało się, że to Maciej, były chłopak jej córki Darii i ojciec małej Poli.  Dwa lata temu zamieszkali wspólnie, pod jednym dachem.

Z początku wszystko było normalnie. Maciej mówił do pani Wioletty „mamo”, był miły i pomocny. Jednak gdy urodziło mu się dziecko, zmienił się nie do poznania, stał się zazdrosny, agresywny. Dla dobra małej Poli, Daria postanowiła się z nim rozstać. Maciej wpadł w szał. Zaczął grozić, wygrażać, mówił o podpaleniu, ale nikt mu nie wierzył.

Pewnej nocy przyszedł do kamienicy, ale nie po to by spotkać się z córeczką. Zszedł do piwnicy, rozrzucił szmaty, oblał łatwopalną cieczą, podpalił i uciekł. Ogień rozprzestrzenił się szybko na cały dom.

ZOBACZ: Bohaterscy policjanci uratowali z pożaru całą rodzinę. Na koniec zrobili coś chwytającego za serce!

W wyniku pożaru, dzieci pani Wioletty zmarły. Agata – 9 dni po pożarze, Janek dwa miesiące walczył o życie – zmarł w minioną niedzielę. 4-letni Maciuś kilka tygodni spędził w szpitalu, przed nim długa rehabilitacja. Daria i Pola podtruły się czadem. Pani Wioletcie, szczęśliwie nic się nie stało.

Za podpalenie ze skutkiem śmiertelnym grozi 12 lat więzienia. Pani Wioletta domaga się dla sprawcy dożywocia.

Na konto: „Pomagamy, bądź z nami” (90 1020 4649 0000 7802 0229 3256) zbierane są środki na rehabilitację Maciusia i pomoc rodzinie. Wpłat można dokonywać do końca roku.

ŹRÓDŁO: FAKT.PL







Zwyrodnialec znęcał się nad BABCIĄ. Przerażające szczegóły!

Zwyrodnialec znęcał się nad BABCIĄ. Przerażające szczegóły!

41-letni mężczyzna mieszkał z 79-letnią babcią w Stargardzie Szczecińskim. Znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Został tymczasowo aresztowany. Grozi mu 5 lat więzienia.

Zgłoszenie wpłynęło do stargardzkiej policji ze strony Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Mężczyzna miał awanturować się, bić babcią po całym ciele; ograniczał seniorce kontakty z rodziną, a nawet korzystanie z kuchni i łazienki!

Za znęcanie się nad bliską osobą trafił do aresztu na 3 miesiące. Grozi mu nawet 5 lat więzienia (art 207 §1 kk).

ZOBACZ: Znęcał się nad swoją MATKĄ?! Przerażająca historia z Targówka

„Przemoc w rodzinie nie jest sprawą prywatną, jest przestępstwem ściganym przez prawo. Każdy kto wie, że osobie z jej otoczenia dzieje się krzywda powinien stanowczo reagować” – apeluje Policja.

„Niebieska Linia” – 22 668 70 00 – to numer telefonu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie.

ŹRÓDŁO: POLICJA.PL