poniedziałek, Grudzień 10



Francja użyła przeciw obywatelom zakazanej broni! Nikt w Europie jej nie stosuje. WIDEO

Francja użyła przeciw obywatelom zakazanej broni! Nikt w Europie jej nie stosuje. WIDEO

Do pacyfikowania protestu „żółtych kamizelek” w Paryżu policja użyła 10 tysięcy granatów z gazem łzawiącym! Część z nich to wyjątkowo niebezpieczne granaty o nazwie GLI-F4. Mają potrójne działanie – łzawiące, ogłuszające i podmuchowe. Nigdzie w Unii Europejskiej, oczywiście poza Francją, nie stosuje się takich pocisków do walki z obywatelami!

 

Policjanci rzucali granaty w stronę demonstrantów i wystrzeliwali je przy użyciu specjalnych wyrzutni. Funkcjonariusze użyli również armatek wodnych i broni gładkolufowej do rozpraszania demonstrantów, którzy gromadzili się na Polach Elizejskich. Wystrzelono do protestujących 776 kul!

 

 

Jeżeli dane francuskie MSW, to na 5500 manifestantów przypadało prawie po dwa granaty i ponad jeden policjant. Bunt przeciwko podwyżkom cen paliwa i energii tłumiły Republikańskie Kompanie Bezpieczeństwa (CSR), czyli oddziały prewencji francuskiej.

 

Nadkomisarz Dariusz Loranty, emerytowany oficer Komendy Stołecznej Policji uważa oddziały francuskiej policji za najsprawniejsze siły porządkowe w Europie. – We Francji nie bije policjant Jean-Pierre. Tam bije Republika. To nie policjant działa, tylko Republikańskie Kompanie Bezpieczeństwa, czyli oddziały prewencji francuskiej policji – wyjaśnia ekspert bezpieczeństwa Środkowoeuropejskiego Instytutu Badań i Analiz Strategicznych CIRSA w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Nad Sekwaną policjant nie odpowiada za interwencję. Odpowiedzialność i konsekwencję ponosi funkcjonariusz, który podjął decyzję o interwencji. – Francuski policjant używa środków przymusu bezpośredniego np. w stosunku do leżącej kobiety i „ożeni” jej dziesięć pałek, to ona może odwołać się jedynie do Pana Boga. U nas w Polsce odpowiedzialność karną i dyscyplinarną ponosi policjant. We Francji byłoby to nie do pomyślenia – nadkomisarz  Loranty tłumaczy na czym polega różnica między polską a francuską policją.

 

 

Efekt weekendowych starć w Paryżu to 133 osoby ranne, w tym 16 policjantów. Jedna osoba jest ciężko ranna.

We wtorek francuski premier Edouard Philippe ogłosił, że jego rząd rezygnuje z podwyżek cen paliwa.

Źródło: leparisien.fr,wPolityce.pl/Twitter Adam Gwiazda







RANDKA ZE ŚMIERCIĄ w tle. W użyciu były dwa noże

RANDKA ZE ŚMIERCIĄ w tle. W użyciu były dwa noże

To miała być kolejna randka. Randka jakich wiele. Nic nie wskazywało, że dojdzie do takiej TRAGEDII. Chłopak przyszedł na spotkanie z dwoma nożami i… użył ich wobec swojej dziewczyny! Kobieta poniosła śmierć na miejscu.

Para dwudziestolatków, Marlena i Jan uwielbiali oglądać razem horrory. Nikt nie spodziewał się, że on zafunduje jej prawdziwy horror na randce!

Często odwiedzali piwnice. Byli trochę dziwni. Chłopak nie był prymusem, powtarzał klasę maturalną. Nic nie wskazywało jednak, że może dopuścić się takiej makabrycznej zbrodni.

Tego dnia, Jan przyszedł na spotkanie z dwoma nożami. Marlena myślała pewnie, że razem mają czegoś „dokonać”. W najgorszych snach nie spodziewała się, że zostaną użyte przeciwko niej!

ZOBACZ: Makabryczna zbrodnia w Lublinie! „ZABIŁEM MATKĘ, A TERAZ SAM SIĘ ZABIJĘ”!

„Ukochany” zaskoczył ją całkowicie. Próbowała się bronić, ale on był zwyczajnie silniejszy. Zaszlachtował ją i uciekł.

Po trzech dniach ruszyło go chyba sumienie, albo strach obleciał, bo sam zgłosił się na Policję. Sąd skazał go na 15 lat więzienia i 150 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura zapowiada apelację.

ŹRÓDŁO: O2.PL







Człowiek zamienił się w ŻYWĄ POCHODNIĘ. Koszmarna próba samobójstwa

Człowiek zamienił się w ŻYWĄ POCHODNIĘ. Koszmarna próba samobójstwa

Do makabrycznego zdarzenia doszło wczoraj (4 grudnia) wieczorem w Krotoszynie (Wielkopolska). 55-letni mężczyzna postanowił zakończyć swój żywot na miejscowej stacji benzynowej. „Żywą pochodnię” zauważyli pracownicy stacji, którzy zaczęli gasić ogień i wezwali pomoc.

– Gdy dotarłem na miejsce, ten pan leżał na plecach. Obok niego leżała butelka oraz zapalniczka. Jego gardło było spalone, twarz, klatka piersiowa oraz cała prawa ręka, skóra miejscami odchodziła od ciała. Przewróciłem go na lewą stronę, bo już bardzo słabo oddychał. Powtarzałem mu, że już jedzie pomoc – powiedział mediom świadek zdarzenia, który jako pierwszy zobaczył „żywą pochodnię”.

ZOBACZ: Podejrzany o PODPALENIE MĘŻCZYZNY został ZATRZYMANY

55-latek oblał się benzyną, którą wcześniej pobrał z jednego z dystrybutorów. Został przetransportowany do miejscowego szpitala. Mężczyzna ten jest dobrze znany krotoszyńskim policjantom.

ŹRÓDŁO: KROTOSZYN.NASZEMIASTO.PL







MAKABRYCZNY wypadek na torach. Maszynista nie mógł NIC zrobić

MAKABRYCZNY wypadek na torach. Maszynista nie mógł NIC zrobić

W Ludyni koło Włoszczowy (świętokrzyskie), 26-latek z niewiadomych powodów siedział na torach. Gdy dostrzegł go maszynista pociągu osobowego relacji Włoszczowa-Kielce, było już za późno. Młody człowiek zginął na miejscu.

Nie wiadomo dlaczego mężczyzna usiadł na torach, ani dlaczego nie zszedł z nich, gdy maszynista użył sygnału ostrzegawczego i hamulca bezpieczeństwa. Nie było szans na zatrzymanie pociągu i doszło do potrącenia. Jak się okazało śmiertelnego w skutkach. Pociągi stanęły, więc wybierający się tą trasą powinni wybrać objazd. Trwają czynności Policji, zmierzające do ustalenia co tak naprawdę się wydarzyło.

ZOBACZ: 14-latka postanowiła odebrać sobie życie! Rzuciła się pod pociąg! WSTRZĄSAJĄCE NAGRANIE!

Zachodzi podejrzenie, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem środków psychoaktywnych i/lub chciał się zabić. To tłumaczyłoby, dlaczego nie opuścił torowiska mimo sygnałów ostrzegawczych, wysyłanych przez pechowego maszynistę. Pracownik ten będzie musiał teraz poradzić sobie z traumą, jaką jest nieumyślne, ale jednak zabicie człowieka.

ŹRÓDŁO: KIELCE.WYBORCZA.PL