poniedziałek, Grudzień 10



HORROR na drodze pod Kielcami! Przejechały po nim trzy auta

HORROR na drodze pod Kielcami! Przejechały po nim trzy auta

Do zdarzeń rodem z horroru doszło na drodze w Wielebnowie koło Łopuszna. 57-letniego mężczyznę, śmiertelnie, potrącił samochód. No cóż, tragedia. Ale co było dalej! Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając denata na pastwę losu. Przez to, kolejno przejechały po nim jeszcze dwa auta!

Policja poszukuje jasnego auta typu Citroën Berlingo z widocznym logo firmy dostawczej z Piekoszowa, który feralnego wieczoru poruszał się po drodze wojewódzkiej nr 786. Pozostali dwaj kierowcy, którzy mieli pecha i najechali na leżącego na drodze mężczyznę, są znani Policji.

ZOBACZ: Wracał z finału „Mam Talent” i omal nie zginął. Groźny wypadek uczestnika show!

Świadkowie proszeni są o kontakt z wydziałem ds. wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym osobiście, w Kielcach przy ul. Kołłątaja 4 lub telefonicznie pod numerami: 41 349 37 20, 41 349 37 39, oraz telefonem alarmowym 112.







Wyłowiono go z Wisły i wciąż nie wiadomo kim jest. UWAGA drastyczne zdjęcia!

Wyłowiono go z Wisły i wciąż nie wiadomo kim jest. UWAGA drastyczne zdjęcia!

13 listopada 2014 wyłowiono z Wisły w okolicach Warszawy nieznanego mężczyznę. Do dzisiaj nie wiadomo kim jest ten człowiek. Policja zdecydowała się opublikować zdjęcia denata, aby pomóc w jego identyfikacji. Pytanie do Warszawiaków: znacie go?

Topielca wyłowiono z Wisły pomiędzy 509-516 kilometrem rzeki. Ciało zostało już pochowano ale ciągle nie znana jest tożsamość mężczyzny. Policja postanowiła więc opublikować jego zdjęcia, aby pomóc w identyfikacji zwłok. Ktokolwiek miałby jakieś informacje na temat tego człowieka, proszony jest o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa VI tel. (22) 603-86-05, fax (22) 603-75-31 lub z najbliższą jednostką Policji.

Pomocniczo opublikowano rysopis mężczyzny: wiek to około 60 lat, wzrost 160 cm, normalna budowa ciała; włosy ciemne, szpakowate, duży nos.

ZOBACZ: Tragedia nad Wisłą. Bohaterski 14-latek skoczył na pomoc 8-letniej dziewczynce. Niestety sam nie miał tyle szczęścia

Znaki szczególne: na tylnej powierzchni przedramienia lewego, tatuaż symboliczny i literowy, przedstawiający strzałkę skierowaną w dół o wyglądzie „kotwicy”, obok litery ZB; poniżej strzałka o dwóch grotach ułożona poziomo, poniżej napis „LOVE”. Na grzbietowej powierzchni ręki lewej, niebieska strzałka skierowana w dół o wyglądzie „kotwicy”. Na głowie w okolicy ciemieniowo-czołowej prawej, nieco łukowatego kształtu, cielista blizna o długości około 11 centymetrów.

ŹRÓDŁO: WARSZAWA W PIGUŁCE







Pijany kierowca cysterny omal nie doprowadził do wielkiego wybuchu!

Pijany kierowca cysterny omal nie doprowadził do wielkiego wybuchu!

Prawdopodobnie w więzieniu skończy kierowca cysterny, który kompletnie pijany przewoził 22 tony gazu. Nieomal doprowadził do tragedii w lubuskim Świebodzinie. Miasteczko mogło nawet wylecieć w powietrze przez jego nieodpowiedzialne zachowanie.

W nocy z niedzieli na poniedziałek, pijany kierowca natknął się na patrol policji. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił fakt, że kierowca pojazdu przewożącego niebezpieczny ładunek, nie panuje nad pojazdem! Kierowca po zatrzymaniu nie potrafił ani sensownie odpowiedzieć na pytania, ani nawet wysiąść ze swojej cysterny!

CZYTAJ: WYPADEK na autostradzie A2! CYSTERNA zderzyła się z busem! Wśród rannych są dzieci

Jak się okazało mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. To mogło skończyć się tragicznie nie tylko dla niego. Gdyby gaz, których przewoził ten pseudo kierowca wybuchł, doszłoby do nieodwracalnych zniszczeń. Konsekwencje eksplozji tak dużej ilości błękitnego paliwa są niewyobrażalne!

32-latek stracił prawo jazdy, ale grozi mu też kara nawet dwóch lat pozbawienia wolności. Tylko dwóch lat?







Kolejna ŚMIERĆ Polki za granicą. Śledztwo umorzone, wątpliwości pozostały

Kolejna ŚMIERĆ Polki za granicą. Śledztwo umorzone, wątpliwości pozostały

Włoch i Polka. Częsty obrazek. Zazwyczaj ładny obrazek. Ale nie tym razem. Ich burzliwy związek skończył się tragicznie, choć mieli wreszcie wypocząć na rajskiej wyspie. Ona wypadła (skoczyła?) z hotelowego okna, kiedy on był w łazience. Śledztwo w tej sprawie właśnie umorzono.

39-letnia kobieta skończyła pod oknem hotelu w Olbii w połowie marca br. Wcześniej piła alkohol, brała kokainę i… kłóciła się z mężem. Kiedy wypadała (wyskakiwała?) z okna, mężczyzna miał przebywać w toalecie. Twierdzi, że małżonka miała problemy psychiczne. Leczyła się na depresję. Włoskie śledztwo wykluczyło udział 44-latka w tym tragicznym zdarzeniu.

CZYTAJ: UWAGA! Oto 31 powód dlaczego nie wyjaśniono śmierci Iwony Wieczorek

– Na wieść o umorzeniu sprawy mój klient zalał się łzami. Poza ulgą z powodu zakończenia tego koszmaru, pozostaje mu tylko smutek z powodu śmierci kobiety, którą kochał – powiedział włoskiej agencji ANSA adwokat podejrzanego.

Śledczy początkowo nie dawali wiary wyjaśnieniom Marco. Świadczyły przeciwko niemu lekkie obrażenia na ciele kobiety. Ślady walki nosił jednak na sobie i on. Ostatecznie uznano, że był to nieszczęśliwy wypadek.

ŹRÓDŁO: O2.PL