niedziela, Wrzesień 9



IMPREZA skończyła się w CELI! PANIE weszły PIJANE do marketu, a następnie…

IMPREZA skończyła się w CELI! PANIE weszły PIJANE do marketu, a następnie…

W poniedziałek, doszło do dziwnej kradzieży w jednym ze sklepów przy ulicy Okulickiego w Radomiu. Dwie kobiety po grubo zakrapianej imprezie, wybrały się do sklepu, by dokupić nieco alkoholu. W tym celu weszły do marketu, złapały trzy butelki z trunkiem i ruszył w kierunku wyjścia, gdyż najwidoczniej wyjątkowo im się śpieszyło, by dokonać konsumpcji.

Niestety, ochroniarz sklepowy nie uważał podobnie i zablokował kobietom wyjście. Panie zaczęły się szarpać z mężczyzną, który jednak szybko otrzymał wsparcie ze strony policji. Każda z kobiet w momencie zatrzymania miała 2 promile alkoholu. Za kradzież rozbójniczą grozi im do 10 lat więzienia.







Uczciwy ZŁODZIEJ?! Żeby nie utrudniać pracy POLICJI zostawił na miejscu przestępstwa swój…

Uczciwy ZŁODZIEJ?! Żeby nie utrudniać pracy POLICJI zostawił na miejscu przestępstwa swój…

6 września, w okolicach godz. 19, 58-latka wracała do swojego domu na Bałutach. Gdy weszła na klatkę spostrzegła, że do bloku wszedł za nią mężczyzna. Kobieta chciała go przepuścić przed siebie, gdy nagle poczuła szarpnięcie. Mężczyzna wszedł do klatki i zaczął się szarpać z kobietą. Po tym jak poszkodowana upadła, zabrał jej torbę z dokumentami, telefonem i kartą bankomatową.

Na jego nieszczęście, podczas ucieczki zgubił telefon i dowód osobisty. Był zresztą znany kryminalnym z Łodzi, gdyż w przeszłości dopuszczał się podobnych przestępstw. Policjanci doskonale wiedzieli gdzie szukać złodzieja i znaleźli go szybko na terenie pobliskiej kamienicy, gdzie ukrywał się na strychu. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami twierdził, że chce trafić do aresztu. Za recydywę grozi mu do 15 lat więzienia.







Wypił FLASZKĘ, wziął KIJ BEJSBOLOWY i poszedł po NIEMOWLĘ. Co zdarzyło się PÓŹNIEJ jest…

Wypił FLASZKĘ, wziął KIJ BEJSBOLOWY i poszedł po NIEMOWLĘ. Co zdarzyło się PÓŹNIEJ jest…

O całym zajściu poinformowała policjantów jedna z osób, która widziała napastnika jak wchodził do mieszkania. Na miejsce od razu został wysłany radiowóz. Według zeznać kobiety, mężczyzna miał wejść do mieszkania z kijem bejsbolowym, awanturować się, krzyczeć, po czym wyszedł z wózkiem i ich wspólnym, 5-miesięcznym, dzieckiem.

Mundurowi szybko znaleźli mężczyznę. 22-latek nadal był w posiadaniu kija i nadal był agresywny. Z niejakim trudem policjantom udało się go obezwładnić i odebrać mu dziecko. W organizmie mężczyzny było 1,5 promila alkoholu. Dziecko miało wrócić do matki, aczkolwiek po przebadaniu z kolei jej, alkomat wykazał 1,6 promila. Niemowlę trafiło zatem do centrum pediatrii na badania, a następnie skończy w rodzinie zastępczej. 22-latkowi grozi do 5 lat więzienia.







Podłożył BOMBĘ, żeby mieć SZACUNEK NA ULICY?! MUSISZ TO ZOBACZYĆ! [VIDEO]

Podłożył BOMBĘ, żeby mieć SZACUNEK NA ULICY?! MUSISZ TO ZOBACZYĆ! [VIDEO]

Do eksplozji doszło w poniedziałek. Z informacji, które dotarły do policjantów w Białymstoku wynikało, że do wybuchu doszło w pomieszczeniu administratora jednego z pasaży handlowych w centrum. Znajdował się tam jeden mężczyzna. Jak wyjaśniał, usłyszał wybuch, a następnie zauważył butelki z niezidentyfikowaną cieczą.

Policjantów z Białegostoku wsparli także funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego. Dzięki tej współpracy szybko ustalono, że prawdopodobnie w sprawę zamieszani są pracownicy obiektu. Zatrzymany został 35 i 65-latek. Ten ostatni miał mu podsunąć ten pomyśl. Śledczy jeszcze ustalają jakie były motywacje mężczyzn, aczkolwiek prawdopodobnie jeden z nich chciał odzyskać szacunek innych, a drugi liczył na to, że przyniesie mu to korzyść majątkową. Grozi im do 10 lat więzienia.