poniedziałek, Grudzień 10



Jechał skuterem z kaskiem założonym tył na przód! Zatrzymał go komendant miejscowej policji!

Jechał skuterem z kaskiem założonym tył na przód! Zatrzymał go komendant miejscowej policji!

Pijanego motocyklistę zatrzymał wracający po służbie do domu komendant policji z Sierpca. Jak mówi rzecznik policji z Sierpca, st. asp. Krzysztof Kosiorek uwagę komendanta przykuł kierujący skuterem, który jechał „wężykiem po drodze” oraz nieprawidłowo założony kask. Okazuje się bowiem, że mężczyzna prowadził jednoślad mając kask założony tył na przód, a daszek kasku zamiast zakrywać czoło zakrywał kark.

Policjant natychmiast zatrzymał pojazd oraz wezwał patrol. Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany 44- latek jest pod wpływem alkoholu, a ponadto nie ma przy sobie żadnych dokumentów.

Mężczyzna tłumaczył się, że chciał wypróbować pojazd na trasie bo niedawno go zakupił.

Teraz odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i bez dokumentów, a także musi pokryć koszty odholowania skutera na policyjny parking.

Panu gratulujemy fantazji. To się nazywa jazda bez trzymanki.

źródło: tvp.info, zdjęcie: pixabay







Był tak pijany, że wypadł z kierowanego przez siebie traktora! Teraz może trafić na 5 lat do więzienia.

Był tak pijany, że wypadł z kierowanego przez siebie traktora! Teraz może trafić na 5 lat do więzienia.

Do tego niecodziennego wypadku doszło w Wólce Tyrzyńskiej na Mazowszu. Jak relacjonuje świadek zdarzenia jadący drogą ciągnik nagle skręcił po czym wpadł do stawu hodowlanego. Kierowca traktora był tak pijany, że wypadł z pojazdu zanim ten wjechał w wodę. Mężczyźnie od razu udzielono pomocy i wezwano policję oraz karetkę pogotowia.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia mundurowi od razu rozpoznali 48- latka. Mężczyzna był dobrze znany funkcjonariuszom z wcześniejszych wykroczeń jazdy pod wpływem alkoholu. Z tego powodu też miał on cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

Jednak tym razem 48-latek był tak pijany, że niemożliwe było badanie alkomatem, dlatego policjanci zabrali mężczyznę na badanie krwi.

Po wytrzeźwieniu sprawca złożył wyjaśnienia i przyznał się do winy. Za jazdę bez uprawnień oraz pod wpływem alkoholu grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.

źródło: eska.pl, zdjęcie: pixabay







Tragedia w Kielcach. Mężczyzna podpalił się przed komisariatem policji!

Tragedia w Kielcach. Mężczyzna podpalił się przed komisariatem policji!

Do tragedii doszło w Kielcach przed Komendą Miejską Policji na ulicy Wesołej. To przed nią dwudziestoparoletni mężczyzna oblał się benzyną i podpalił. Z pomocą ruszyli mu policjanci, gasząc płonącego kocami i gaśnicami.Do zdarzenia wezwano pogotowie, które przetransportowało desperata do szpitala.

Młody mężczyzna, jak udało się ustalić jest przytomny, jednak ma bardzo poważne poparzenia ciała.

Póki co nie znane są przyczyny zdarzenia, jednak policja na pewno podejmie stosowne kroki w celu wyjaśnienia.

źródło: rmf.fm, zdjęcie: pixabay







Fatalna pomyłka Antyterrorystów! Wdarli się nie na tą posesję co trzeba.

Fatalna pomyłka Antyterrorystów! Wdarli się nie na tą posesję co trzeba.

Farsa, wielka i fatalna pomyłka- tak chyba można nazwać akcję antyterrorystów w zachodniopomorskim Sitnie. To tam policjanci wdarli się na posesję taranując bramę i używając gładkolufowej broni by uspokoić   biegające psy. Jednak to nie koniec zaskakującej akcji. Chwilę grozy przeżyła także zamieszkała tam rodzina. Starsza kobieta została pchnięta i przywarta do muru, dwaj mężczyźni- ojciec z synem- zostali skuci i wywleczeni na śnieg, gdzie spędzili godzinę z przystawioną do głowy bronią. W tym czasie część policjantów przeszukiwała dom, gdzie natknęła się na kobietę karmiącą miesięczne dziecko.

Okazało się, że w posiadłości nie znaleziono nic podejrzanego. Co więcej antyterroryści mylili adresy i nazwiska  podczas przygotowania protokołu. Jak donoszą nieoficjalne informacje, grupa policjantów działała bez polecenia prokuratury. Taki wniosek powstał dopiero w trakcie przeszukiwania posesji.

Policja jednak tłumaczy, że cała akcja była zaplanowana i miała związek z podejrzeniem „poważnego przestępstwa kryminalnego”. Prawdopodobnie jest to związane ze śledztwem dotyczącym kradzieży maszyn budowlanych.

Jak informuje mł. insp. Andrzej Borowiak analiza sytuacji dała podstawy do zatrzymania osób oraz przeszukania posiadłości, a wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Mimo to policja będzie musiała się tłumaczyć z tej fatalnej pomyłki. Pokrzywdzona w czasie akcji rodzina będzie domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia.

Trzeba przyznać, że tak kompromitującej wpadki policji dano nie było.

źródło: wp.pl, zdjęcie: pixabay