poniedziałek, Wrzesień 10



To już koniec Przystanku Woodstock ! Zobacz dlaczego

To już koniec Przystanku Woodstock ! Zobacz dlaczego

Przystanek Woodstock zmienia nazwę na Pol’and’Rock Festival. Powód? – Chodzi o prawa autorskie – poinformował Jurek Owsiak podczas podsumowania 26. finału WOŚP.

O zmianie nazwy zadecydowały względy prawne, związane z właścicielem nazwy Woodstock – Michaelem Langiem.

– Cierpliwość autora się wyczerpała. Musimy zmienić nazwę festiwalu Woodstock – poinformował na czwartkowej konferencji prasowej Jurek Owsiak.

Przez 23 lata, dzięki ogromnej życzliwości i przyjaźni organizatorów amerykańskiego Woodstock, korzystaliśmy z tej nazwy, konsekwentnie budując jednak swoją własną, niezależną wizję tego, jak nasza impreza ma wyglądać – mówi Owsiak, który jest pomysłodawcą i dyrektorem generalnym festiwalu.

– Zbudowaliśmy festiwal niekomercyjny, nienastawiony na zysk, za to nastawiony na ludzi, mający wymiar wydarzenia społecznego i obywatelskiego. Minione 23 lata wyczerpały możliwość korzystania z nazwy Woodstock w takim wymiarze. Dziś tę sprawę przejęła komercyjna agencja, która proponuje nowe zasady wykorzystania marki amerykańskiego festiwalu. A przecież siłą naszego spotkania w Kostrzynie nad Odrą jest niezależność! – tłumaczy Jurek Owsiak.

Pol’And’Rock Festival odbędzie się w dniach 2,3,4 sierpnia, w Polsce, w Kostrzynie nad Odrą.







Masakra! Zobacz co jesz w polskim mięsie!

Masakra! Zobacz co jesz w polskim mięsie!

Nawet 80 procent hodowców drobiu stosowało antybiotyki. Nie ma gwarancji, że żywność jest bezpieczna – pisze dziennik „rzeczpospolita”. 

 

W przemysłowych hodowlach zwierząt w Polsce powszechnie stosuje się antybiotyki – ich zużycie lawinowo wzrosło. Przez dziurawy system nadzoru nie ma pewności, czy leki były potrzebne, i czy drób lub wieprzowina trafiająca do sklepów jest zdrowa – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, którego ustalenia na łamach „Rzeczpospolitej” opisuje Grażyna Zawadka.

Kwestia faszerowania antybiotykami zwierząt, których mięso później jest sprzedawane, odżywa co jakiś czas. Teraz oficjalna instytucja potwierdza, że problemistnieje. Aż 70 proc. hodowców zwierząt z woj. lubuskiego objętych monitoringiem wodyi pasz stosowało antybiotyki, a w przypadku indyków i kurcząt rzeźnych odsetek ten przekraczał 80 proc. hodowli – czytamy.

 

W dokumentacjach można przeczytać, że podanie antybiotyku wynikało ze względów leczniczych. Jednak jak zauważa NIK, „urzędowy obraz może nie oddawać rzeczywistości”, bo system nadzoru ma luki.

Więcej w „Rzeczpospolitej”.







Szokujące, nowe fakty ws. tragedii w Poznaniu! ZOBACZ co znaleziono!

Szokujące, nowe fakty ws. tragedii w Poznaniu! ZOBACZ co znaleziono!

Jedną z ofiar wybuchu gazu w poznańskiej kamienicy jest kobieta, która tam nie mieszkała. Miała tylko wyprowadzić pieska przyjaciółki. W tym czasie Beata J. leżała już martwa w mieszkaniu. Jej zazdrosny mąż z którym nie chciała dalej żyć, wpadł w szał i z niewyobrażalnym wręcz sadyzmem zamordował swoją żonę.

Magda J. (†42 l.) przyszła tylko po to, żeby wyświadczyć przysługę swojej przyjaciółce. W tym czasie Beata J. (†41 l.) już nie żyła. Beata dała Magdzie klucze do mieszkania. Obie uzgodniły, że Magda wyprowadzi na spacer jej ukochanego psa Mikiego, bo Beata miała w niedzielę na krótko polecieć o 6.40 do Anglii. W kamienicy przy ul. ul. 28 Czerwca 319 Magda była z mężem po wpół do ósmej.

– O godz. 8.30 mieli rozpocząć pracę na pobliskim targowisku. Robert został na dole, a Magda próbowała otworzyć drzwi. Jednak coś je blokowało – opowiada jedna z lokatorek kamienicy, która wszystko słyszała.

Do eksplozji doszło po zapaleniu światła

Magda wezwała na pomoc męża. To on otworzył drzwi siłą. Już z korytarza miał zobaczyć potwornie zmasakrowane, pozbawione głowy, ciało Beaty. – Zapalił więc światło i wtedy rozległ się straszny huk – dodaje sąsiadka.

Potężny wybuch wstrząsnął całą kamienicą. Jedna czwarta dużego budynku dosłownie złożyła się jak domek z kart. Ludzie zostali uwięzieni pod rumowiskiem. Słychać było przeraźliwe krzyki i jęki. Magda J. zginęła pod gruzami. Jej los podzieliła starsza pani mieszkająca na ostatnim piętrze, jak również dwóch innych lokatorów.

Robert J., mąż Magdy (†42 l.), z poważnymi poparzeniami ciała trafił do szpitala w Nowej Soli. Jest w bardzo ciężkim stanie. W szpitalu jest bezwzględny oprawca Tomasz J. (43 l.), który doprowadził do tej tragedii. To mąż Beaty J. Wyniki sekcji zwłok potwierdzają, że została zabita.

Prokuratura i policja nie zaprzeczają ustaleniom Faktu. – Sprawdzamy wszystkie możliwe wątki tej sprawy. Nie wykluczamy więc, że wybuch mógł mieć na celu zatuszowanie zbrodni – mówi Magdalena Mazur-Prus z poznańskiej prokuratury. Śledczy poszukują narzędzia, którym została okaleczona i zamordowana Beata J.

WIECEJ TUTAJ







Czarna seria ataków nożowników !

Czarna seria ataków nożowników !

– Prawdopodobnie nie ma związku między dwoma atakami z użyciem noża, do których doszło w Wiedniu – podała policja. W obu atakach ciężko ranione zostały cztery osoby – troje to członkowie austriackiej rodziny.

Do pierwszego ataku doszło przed japońską restauracją, na handlowej ulicy Praterstrasse, nieopodal stacji metra.

Rzecznik wiedeńskiej policji Patrick Maierhofer podaje, że napastnik ranił nożem parę Austriaków w wieku 67 i 56 lar oraz ich 17-letnią córkę. Ofiary doznały ciężkich ran; obecnie znajdują się w placówce medycznej.

Maierhofer podkreśla, że motyw ataku nie jest znany. Napastnikowi udało się zbiec. Przed restauracją doszło do przepychanek i kłótni między kilkoma osobami, następnie miał miejsce atak.

Niedługo po tym zdarzenie, w niedalekiej odległości doszło do kolejnego ataku. 20-letni mężczyzna pochodzący z Czeczenii został poważnie raniony ostrzem. – Aresztowaliśmy Afgańczyka, podejrzanego o ten atak – poinformował w środę późnym wieczorem rzecznik wiedeńskiej policji.

Rzecznik podaje, że nie ma związku miedzy oboma atakami.

shj/tvp info