wtorek, Grudzień 11



Podczas GRECKICH wakacji Polak URATOWAŁ tonącą KOBIETĘ! Nie zgadniesz, kim tak naprawdę był ten BOHATER!?

Podczas GRECKICH wakacji Polak URATOWAŁ tonącą KOBIETĘ! Nie zgadniesz, kim tak naprawdę był ten BOHATER!?

Ten Polak dokonał naprawdę bohaterskiego czynu. Podczas wakacji w Grecji, wraz ze swoją małżonką, na plaży przed hotelem oddawał się wypoczynkowi. W pewnym momencie, sierżant Kamil Węgler z bytomskiego posterunku policji usłyszał z hotelowego tarasu wołanie o pomoc. W oddali zauważył w odległości ok. 70 m od brzegu osobę i bez wahania ruszył jej na ratunek. Po rozmowie z pracownikami hotelu, szybko otrzymał płetwy z pomieszczenia ratowników i pobiegł w stronę wody. Mimo tłumu osób na plaży, nikt nie reagował. Policjant zorientował się, że oprócz kobiety tonie również mężczyzna bez oznak życia. Z trudem udało mu się wyciągnąć parę. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.

Jak wspomina 23-letni policjant – nie spotkał już więcej kobiety, której pomógł. Według informacji z hotelu – wróciła już do domu. Szefostwo przybytku, w którym się zatrzymał serdecznie podziękowało mu za bohaterstwo.







Egzotyczne ZWIERZĘTA grasują! Najpierw był PYTON, teraz szukamy WIELBŁĄDA, który uciekł z CYRKU w…

Egzotyczne ZWIERZĘTA grasują! Najpierw był PYTON, teraz szukamy WIELBŁĄDA, który uciekł z CYRKU w…

Wyjątkowa sytuacja z Biłgoraju! Dyżurny komendy policji w mieście około 22 odebrał telefon od jednego z pracowników cyrku, który zatrzymał się w okolicach miasta. Przedmiotem zgłoszenia było…zaginięcie wielbłąda!

Patrol policji został skierowany na miejsce zdarzenia. Pracownicy wyjaśnili, że podczas przygotowań do odjazdu zabrakło im jednego z wielbłądów. Policjanci sprawdzili okoliczne łąki oraz ulice. Zajęło im to około pół godziny zanim znaleźli zwierzę. Okazało się, że wielbłąd wcale nie był zainteresowany okoliczną przyrodą, skupił się natomiast na turystycznej wycieczce po mieście. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Zwierzę nie doprowadziło również do żadnych szkód w mieniu.







BONNIE I CLYDE ze sklepu MIĘSNEGO?! ŻENUJĄCY złodziej z Warszawy!

Zuchwała kradzież miała miejsce w połowie lipca tego roku. Od tamtego czasu policjanci starali się rozgryźć sprawę sklepu mięsnego. Podejrzenia padły początkowo na pracowników. Gdy to nie przyniosło efektów, policjanci zarzucili sieci swojej podejrzliwości na najbliższych tych osób. W końcu, wszystkie ślady doprowadziły do Dariusza K. – chłopaka jednej z kobiet pracujących w mięsnym.

Pod osłoną nocy, gdy jego konkubina spała, 44-latek zabrał klucze do sklepu i pojechał do mięsnego. Zabrał stamtąd następnie kasetkę z pieniędzmi, w której było 1600 zł, zamknął sklep i czmychnął niepostrzeżenie. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Według jego zeznać – pieniądze miał wydać na zaległe rachunki. Grozi mu teraz do 10 lat pozbawienia wolności.







Ich HORROR w końcu się ZAKOŃCZYŁ. Ten OJCIEC to…

Ich HORROR w końcu się ZAKOŃCZYŁ. Ten OJCIEC to…

Około 19 w Targówku funkcjonariusze z wydziału wywiadowczo-patrolowego interweniowali w jednym z mieszkań w związku z awanturą domową. 72-latek pod wpływem alkoholu wszczynał awantury, wyzywał swoją żonę i syna oraz znęcał się nad nimi psychicznie. Sytuacja ciągnęła się, według ustaleń policji, od września zeszłego roku.

Policjanci wszczęli procedurę Niebieskiej Karty. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się psychicznego nad swoją żoną i synem. Oprócz tego, prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych oraz nakaz opuszczenia mieszkania. 72-latkowi grozi za znęcanie się nad rodziną do 5 lat więzienia.