środa, Maj 23



Skrajna nieodpowiedzialność i głupota kierowcy BMW! Ludzie musieli uciekać z chodnika! ZOBACZ VIDEO

Skrajna nieodpowiedzialność i głupota kierowcy BMW! Ludzie musieli uciekać z chodnika! ZOBACZ VIDEO

Ten kierowca wykazał się skrajną głupotą i nieodpowiedzialnością. Przejechał między ludźmi na trasie pieszo-rowerowej w Łodzi. Skąd taki pomysł? Prawdopodobnie kierowca chciał ominąć korek.

Brawurowy rajd miał miejsce 16 kwietnia na ul. Mickiewicza w Łodzi. Na filmie widać zakorkowaną ulicę, a obok ścieżkę dla pieszych i rowerzystów. Jeden z kierowców zarejestrował nagrane na którym, zdezorientowani piesi, uciekają przed pędzącym autem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

– Może liczyć się z zatrzymaniem uprawnień i sprawą w sądzie. Konsekwencje będą surowe, ale zależy to od ostatecznej oceny tego, co zrobił -powiedziała w wywiadzie z portalem wp.pl Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki.

Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki. Policja prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości osoby, która siedziała za kierownicą białego BMW.

źródło: wp.pl, YouTube

 







Rodzice zastępczy bili i głodzili 12 dzieci! Zapadł wyrok w tej sprawie! Będziesz zaskoczony

Rodzice zastępczy bili i głodzili 12 dzieci! Zapadł wyrok w tej sprawie! Będziesz zaskoczony

12 dzieci przez 7 lat przeżywało prawdziwy horror. Rodzice zastępczy bili je i głodzili. Oprawcy wreszcie odpowiedzą za swój czyn.

– Oskarżeni zajmowali się tymi dziećmi dobrowolnie. To oni zdecydowali się na rolę rodziny zastępczej. Nie tylko sprzeniewierzyli się swoim obowiązkom, ale posunęli się dużo dalej – powiedziała sędzia Bożena Dzimira-Rzepkowska z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Małgorzata i Witold P. wzięli pod opiekę 12 dzieci. Zamiast stworzenia bezpiecznego domu zgotowali dzieciom prawdziwe piekło.

– Starsze dzieci, szczególnie chłopcy, byli głodni. Zeznający jako świadkowie nauczyciele mówili przed sądem, że dzieci chodziły na stołówkę szkolną, żeby dostać za darmo chleb – mówiła sędzia Dzimira-Rzepkowska.

Rodzice zastępczy dostali karę dwóch lat więzienia. Muszą także wpłacić każdemu dziecku nawiązkę w wysokości tysiąca złotych. Dodatkowo przez najbliższe 10 lat nie będą mogli prowadzić działalności związanej m.in. z opiekąnad dziećmi.

źródło: wp.pl, foto: pixabay.com







Dramatyczna historia Polki w Indonezji. Porwali jej 15-miesięczne dziecko, a policja nie widzi w tym problemu!

Dramatyczna historia Polki w Indonezji. Porwali jej 15-miesięczne dziecko, a policja nie widzi w tym problemu!

Polska razem z 15-miesięcznym synem mieszkała na wyspie Bali w Indonezji. Do kobiety przyszedł ojciec dziecka z innym mężczyzną. Obaj pobili kobietę i porwali chłopca.

Porywaczem jest 41-letni Alistair Larmour pochodzący z Australii. Mężczyzna już wcześniej dopuszczał się przemocy w domu. Miał też problemy z alkoholem i narkotykami.

Po rozstaniu mężczyzna nie płacił pieniędzy na utrzymanie syna. Zabrał również jego paszport i domagał się spotkań z dzieckiem. Przed sądem w Warszawie toczy się postępowanie o ograniczenie praw dla o ograniczenie praw rodzicielskich dla ojca.

Kobieta boi się, że jej dziecko zostanie wywiezione z kraju. Tamtejsza policja nie uznała zdarzenia za porwanie, ponieważ sprawcą jest ojciec dziecka.

Kobietę w wysiłkach wspiera polska ambasada, która zwróciła się do policji z prośbą o przekazanie danych porywacza służbom granicznym i uniemożliwienie mu wyjazdu z kraju. Nie wiadomo jednak, jak poważnie miejscowe służby podejdą do tej prośby.

– Cały czas jestem w szoku, bo zabrano mi moje 15-miesięczne dziecko. Nie wiem co się z nim dzieje. Nie mogę spać – mówi zrozpaczona matka.

źródło: onet.pl







NOWE fakty na temat rodzinnego dramatu w Wejherowie. Znaleziono martwą lekarkę i jej małą córeczkę. Dostała zawału na widok martwego dziecka?

NOWE fakty na temat rodzinnego dramatu w Wejherowie. Znaleziono martwą lekarkę i jej małą córeczkę. Dostała zawału na widok martwego dziecka?

We wtorek 17 kwietnia w jednym z domów w Wejherowie rodzina znalazła ciało 31-letniej kobiety i jej 3-miesięcznej córki. Nie miały żadnych obrażeń.

Ta rodzina była znana w całej okolicy, byli lekarzami z pokolenia na pokolenie. Julita była dermatologiem, jej mąż Dariusz chirurgiem. Niedawno zostali rodzicami.

– Bardzo dobrzy ludzie, straszna tragedia się stała. Mówi się, że kobieta wieszała bieliznę, a jej córeczka na chwilę została sama i się zakrztusiła, widok martwej córeczki ją zszokował i mogła dostać zawału serca – powiedział ksiądz tamtejszej parafii.

– Co było przyczyną śmierci dziecka, to dopiero wykaże toczące się postępowanie- powiedziała Grażyna Gawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Na czwartek zaplanowana jest sekcja zwłok.

ZOBACZ TAKŻE: Rodzinny dramat w Wejherowie! Rodzina znalazła ciało kobiety i jej 3-miesięcznej córeczki

źródło: fakt.pl, foto: pixabay.com