czwartek, Czerwiec 21



Tragedia w Kielcach. Mężczyzna podpalił się przed komisariatem policji!

Tragedia w Kielcach. Mężczyzna podpalił się przed komisariatem policji!

Do tragedii doszło w Kielcach przed Komendą Miejską Policji na ulicy Wesołej. To przed nią dwudziestoparoletni mężczyzna oblał się benzyną i podpalił. Z pomocą ruszyli mu policjanci, gasząc płonącego kocami i gaśnicami.Do zdarzenia wezwano pogotowie, które przetransportowało desperata do szpitala.

Młody mężczyzna, jak udało się ustalić jest przytomny, jednak ma bardzo poważne poparzenia ciała.

Póki co nie znane są przyczyny zdarzenia, jednak policja na pewno podejmie stosowne kroki w celu wyjaśnienia.

źródło: rmf.fm, zdjęcie: pixabay







Fatalna pomyłka Antyterrorystów! Wdarli się nie na tą posesję co trzeba.

Fatalna pomyłka Antyterrorystów! Wdarli się nie na tą posesję co trzeba.

Farsa, wielka i fatalna pomyłka- tak chyba można nazwać akcję antyterrorystów w zachodniopomorskim Sitnie. To tam policjanci wdarli się na posesję taranując bramę i używając gładkolufowej broni by uspokoić   biegające psy. Jednak to nie koniec zaskakującej akcji. Chwilę grozy przeżyła także zamieszkała tam rodzina. Starsza kobieta została pchnięta i przywarta do muru, dwaj mężczyźni- ojciec z synem- zostali skuci i wywleczeni na śnieg, gdzie spędzili godzinę z przystawioną do głowy bronią. W tym czasie część policjantów przeszukiwała dom, gdzie natknęła się na kobietę karmiącą miesięczne dziecko.

Okazało się, że w posiadłości nie znaleziono nic podejrzanego. Co więcej antyterroryści mylili adresy i nazwiska  podczas przygotowania protokołu. Jak donoszą nieoficjalne informacje, grupa policjantów działała bez polecenia prokuratury. Taki wniosek powstał dopiero w trakcie przeszukiwania posesji.

Policja jednak tłumaczy, że cała akcja była zaplanowana i miała związek z podejrzeniem „poważnego przestępstwa kryminalnego”. Prawdopodobnie jest to związane ze śledztwem dotyczącym kradzieży maszyn budowlanych.

Jak informuje mł. insp. Andrzej Borowiak analiza sytuacji dała podstawy do zatrzymania osób oraz przeszukania posiadłości, a wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Mimo to policja będzie musiała się tłumaczyć z tej fatalnej pomyłki. Pokrzywdzona w czasie akcji rodzina będzie domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia.

Trzeba przyznać, że tak kompromitującej wpadki policji dano nie było.

źródło: wp.pl, zdjęcie: pixabay

 







Podejrzani o zamordowanie byłego polskiego PREMIERA zatrzymani. Przełom w  śledztwie po 26 latach!

Podejrzani o zamordowanie byłego polskiego PREMIERA zatrzymani. Przełom w śledztwie po 26 latach!

Z ustaleń TVP info wynika, że rankiem 13. lutego 2018r. krakowskie CBŚP zatrzymało trzech mężczyzn podejrzewanych o zamordowanie byłego Premiera Piotra Jaroszewicza oraz jego małżonki.

Do zbrodni doszło w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku w willi Jaroszewiczów  w warszawskim Aninie. Były premier przez wiele godzin był torturowany a nad ranem zmarł od zaciśnięcia ciupagą paska na jego szyi. W tym czasie jego żona Alicja była przetrzymywana w łazience. Nad ranem zamordowano ją strzałem w tył głowy ze sztucera.

Przed długi czas śledztwo utkwiło w martwym punkcie. Nie wiadomo było kim są sprawcy, jak dostali się do mieszkania małżeństwa i co najważniejsze jakie były motywy tej wstrząsającej zbrodni.

Pierwsze podejrzenia policji skierowane były w stronę zbrodni na tle rabunkowym, choć z mieszkania byłego premiera nie zginęły żadne kosztowności. I choć w sprawie zatrzymano czterech recydywistów podejrzanych o dokonanie morderstwa, to w październiku 1998 roku, po dwóch latach poszlakowego procesu zostali oni uniewinnieni przez Sąd Wojewódzki w Warszawie. Takiego wyroku zażądał także ówczesny prokurator. W trakcie procesu wykazano także szereg błędów policji już na początku śledztwa, m.in. brak zabezpieczeń śladów na miejscu zbrodni, nie zbadanie zamka w drzwiach wejściowych czy chociażby ślady zanieczyszczeń przy wejściu.

Kolejne doniesienia w sprawie pojawiły się w 2007 roku, kiedy to Biuro Wywiadu Kryminalnego Komendy Głównej Policji w Warszawie wysnuło tezę, że motywem zabójstwa Jaroszewiczów mogło być archiwum hitlerowskie, w którego posiadanie były premier wszedł w 1945 roku jako pułkownik LWP. Podobno zawierało ono także informacje kompromitujące polityków  z różnych krajów.

Przełom nastąpił w 2017 roku, kiedy to dziennikarz Tomasz Sekielski poinformował o znalezieniu folii daktyloskopijnych z odciskami palców z miejsca zbrodni, których do tej pory nie zidentyfikowano. Stało się to podstawą do powrotu do tej tajemniczej zbrodni. Okazało się, że ten ważny dowód rzeczowy zaginął w 2005 roku.

I choć udało się odnaleźć tylko jedną folię z odciskami zdjętymi z ciupagi, niestety nie zdołano wówczas ustalić do kogo one należą.

Jak ustaliła TVP dwóch z zatrzymanych jest powiązanych z tzw. gangiem karateków, zaś trzeci z nich przebywa w krakowskim areszcie śledczym  w związku z inną sprawą.

Miejmy nadzieje, że ta tajemnicza zbrodnia znajdzie wreszcie swój finał.

źródło: wprost.pl zdjęcie: screen Twitter







Ale AKCJA. Agenci CBA złapali na gorącym uczynku łapówkarza !

Ale AKCJA. Agenci CBA złapali na gorącym uczynku łapówkarza !

Funkcjonariusze Delegatury CBA w Lublinie na gorącym uczynku przyjęcia łapówki zatrzymali biznesmena z Gdańska. Do zatrzymania doszło przed jednym z warszawskich hoteli, tuż po tym, jak mężczyzna wziął 300 000 zł łapówki.

Jak ustalili prowadzący sprawę i operację agenci CBA z Lublina, za te pieniądze miał on doprowadzić do sprzedaży zabudowanej nieruchomości, należącej do firmy spożywczej w upadłości  na atrakcyjnych warunkach i po korzystnej cenie.

Zatrzymany przez CBA mężczyzna powoływał się przy tym na wpływy u gdańskiego syndyka masy upadłości firmy oraz w gdańskim sądzie, który nadzoruje postępowanie upadłościowe.

Agenci CBA przeszukali miejsca zamieszkania zatrzymanego biznesmena oraz  kancelarię syndyka w Gdańsku.

Zatrzymany oraz zgromadzone materiały, zabezpieczone dokumenty  trafią do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Czynności trwają.

Piotr Kaczorek, CBA