poniedziałek, Grudzień 10



Tragiczny finał spaceru. PARA skończyła W GROBIE

Tragiczny finał spaceru. PARA skończyła W GROBIE

O wyjątkowym pechu może mówić para 37-latków, która wybrała się na romantyczny, wieczorny spacer w Łęcznej (lubelskie). Para skończyła w grobie, bo… był rozkopany i nie zabezpieczony. SZOK!

Wpadając uszkodzili trumnę w grobie. Grabarz, który za to odpowiada prawdopodobnie usłyszy zarzuty nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem o mały włos nie doprowadził do tragedii. Nie mówiąc już o tym co musi czuć rodzina tego nieboszczyka!

CZYTAJ TEŻ: Selfie z grobem, popielniczka ze znicza i spotted na cmentarzu – Wszystkich świętych po NOWOPOLSKU!

Z relacji Dziennika Wschodniego wynika, że para 37-latków szła nieoświetloną alejką cmentarza. Małżonkowie nie zauważyli grobu, który kilka godzin wcześniej został odsłonięty. Grabarz przygotowywał miejsce do planowanego na następny dzień pogrzebu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pozostawił nie tylko otwarty grób, ale i rozkopany fragment alejki. Parze nic się nie stało. Grabarz zapewne otrzyma grzywnę.

ŹRÓDŁO: SUPER EXPRESS







WNUCZKA musiała patrzeć jak dziadek ZABIJA babcię!

WNUCZKA musiała patrzeć jak dziadek ZABIJA babcię!

Młodzi, bo niespełna 50-letni dziadkowie mieli burzliwe pożycie. Kłócili się na zabój. Sąsiedzi podkreślają, że mąż żony nigdy nie szanował. Ale żeby zabić?! Na oczach wnuczka?! To się w głowie nie mieści!

Kolejny news z białą bronią w roli głównej. Wnuczka płakała i prosiła dziadka żeby przestał, ale on tylko zadawał ciosy. Jeden za drugim. Babcia nie miała szans. Czym zawiniła? Chciała się rozwieść z mężem. Nie kochał jej i nie szanował. Ciągle pił. Miała dość. Chciała odejść. Nie pozwolił jej. Zabił z zimną krwią.

CZYTAJ – RANDKA ZE ŚMIERCIĄ w tle. W użyciu były dwa noże

Do tragedii doszło w Grudziądzu na ulicy Chełmińskiej. W chwili zbrodni mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu we krwi. Grozi mu dożywocie. Oby je dostał!

ŹRÓDŁO: SUPER EXPRESS







Metalowy TANIEC ŚMIERCI. Tragedia na koncercie

Metalowy TANIEC ŚMIERCI. Tragedia na koncercie

Zespół Bring me the Horizon, grający gatunek muzyki zwany metalcore nie spodziewał się chyba, że niechcący przyczyni się do śmierci swojego fana. Miłośnik metalu, tańcząc w sposób agresywny, zwany moshem poniósł śmierć podczas ostatniego koncertu w Londynie.

Słowa nie potrafią wyrazić naszego przerażenia po tym, co usłyszeliśmy. Podczas naszego wczorajszego show zmarł młody mężczyzna” – napisali na Twitterze członkowie zespołu po śmierci ich młodego fana.

Wezwana na pomoc karetka nie pomogła, młodego fana nie udało się uratować. Ratownicy byli bezradni.

ZOBACZ: DRAMAT SHAKIRY! Poważnie chora piosenkarka, odwołuje trasę koncertową! FANI ZAŁAMANI!

Mosh dance jest to bardziej agresywny rodzaj metalowego tańca pogo. Polega on na agresywnym, szybkim i dynamicznym wyrzucaniu łokci i pięści oraz rzucaniu się całym ciałem na innych uczestników koncertu. Moshujący agresywnie wymachują kończynami, zazwyczaj przed sceną lub w specjalnie wyznaczonej części widowni.

ŹRÓDŁA: WIKIPEDIA, O2.PL







ŚMIERĆ na drzewie. Kierowca nie miał szans [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

ŚMIERĆ na drzewie. Kierowca nie miał szans [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Podczas wykonywania manewru wyprzedzania, śmierć poniósł 19-letni kierowca. Do tragedii doszło w miejscowości Stara Kuźnica w Wielkopolsce. Chłopak zmarł w szpitalu. Sprawę bada Policja.

Śmierć na polskich drogach nie przestaje zbierać śmiertelnego żniwa. Tym razem młody kierowca skończył na drzewie. Brawura, nadmierna prędkość i alkohol to niezmiennie główne powody wypadków w Polsce. I w tym wypadku przyczyną śmiertelnego wypadku był nieprawidłowo przeprowadzony manewr wyprzedzania.

Do wypadku doszło na terenie gminy Doruchów. Kierujący citroenem chciał wyprzedzić ciężarówkę. W trakcie wykonywania tego manewru 19-latek zjechał na pobocze drogi. Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo. Auto dachowało. Kierowca zmarł dwie godziny później w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim.

ZOBACZ: Wracał z finału „Mam Talent” i omal nie zginął. Groźny wypadek uczestnika show!