wtorek, Grudzień 11



Wyrzuciła ZWŁOKI NOWORODKA z ubraniami. W jej domu dokonano makabrycznego odkrycia

Wyrzuciła ZWŁOKI NOWORODKA z ubraniami. W jej domu dokonano makabrycznego odkrycia

35-letnia Niemka, mieszkanka Duisburga znalazła piekielny sposób na pozbycie się swoich dzieci. Siostry bliźniaczki miały strasznego pecha. Jedna trafiła wraz używaną odzieżą do Kielc, zwłoki drugiej siostry znaleziono właśnie w ich rodzinnym domu.

W połowie listopada, media w Polsce i Niemczech obiegła makabryczna informacja o niemowlaku ukrytym w używanej odzieży. Zwłoki znaleziono w Kielcach w sortowni, sprowadzającej ubrania z zagranicy. Przyjechały prawdopodobnie z niemieckiego Duisburga w Zagłębiu Ruhry, gdzie wyrodna matka wrzuciła je do pojemnika z używaną odzieżą.

CZYTAJ TAKŻE: Lubuskie: Wędkarz wyłowił z Odry martwego noworodka!

Jej siostra, zawinięta w zakrwawione prześcieradła i plastikowe torby została ukryta w domu. Niemiecka policja odkryła to w nocy z soboty na niedzielę. Kobieta była znana miejscowym pracownikom społecznym. O faktycznym pokrewieństwie sióstr zdecydują testy DNA. W tej chwili prokuratura niemiecka czeka na próbkę tkanki dziecka, która ma dotrzeć do Duisburga z Kielc.







Wracał z finału „Mam Talent” i omal nie zginął. Groźny wypadek uczestnika show!

Wracał z finału „Mam Talent” i omal nie zginął. Groźny wypadek uczestnika show!

Kolejna ofiara gołoledzi. Tym razem padło na Patryka Niekłania, pochodzącego ze Starachowic uczestnika show „Mam Talent” TVN. Prowadzone przez niego auto uderzyło w drzewo. Akrobata trafił w niedzielę rano do szpitala.

Gołoledź ostatniej niedzieli była okropna. Marznąca mrzawka i ulice skute lodem. Młody człowiek wracał z Warszawy, gdzie odniósł nie lada sukces. Jego akrobatyczne umiejętności docenili jurorzy show „Mam Talent”. Podziwiała go cała Polska.

Chłopak jechał trasą Warszawa – Nieporęt i omal nie zginął. Jego auto wpadło w poślizg i wylądowało na drzewie.

CZYTAJ: Dramatyczny wypadek w Łódzkiem: Zderzyły się TIR, samochód osobowy i dwa busy! 13 osób z…

– Wyglądało to bardzo poważnie. Trzeba było wycinać kierowcę, bo auto uderzyło w drzewo od jego strony. Siła uderzenia była tak duża, że z samochodu wypadł silnik, a kierownica się oderwała. Myślę, że jego atletyczna budowa ciała uchroniła go od poważniejszych uszkodzeń. Najprawdopodobniej wracał z Warszawy z finału „Mam Talent”, miał w pojeździe obręcz, z którą występował – poinformował „FAKT” anonimowy świadek zdarzenia.

ŹRÓDŁO: RADIO ZET







Znany DUCHOWNY MOLESTOWAŁ DZIECI. Ofiary przerywają milczenie

Znany DUCHOWNY MOLESTOWAŁ DZIECI. Ofiary przerywają milczenie

Kapelan „Solidarności”, legenda opozycji, miłośnik luksusu i… dzieci. Prałat Henryk Jankowski ma w Gdańsku pomnik, choć molestował nieletnich. Do makabrycznych scen dochodziło na plebanii parafii św. Brygidy w Gdańsku, ale nie tylko. Po jego śmierci wreszcie dowiadujemy się PRAWDY!

Pani Barbara, ofiara Jankowskiego sprzed lat mówi wprost: był jak BESTIA. Molestował mnie z 10 czy 20 razy. Jej 16-letnia koleżanka, zgwałcona przez prałata skoczyła z okna, bo ojciec pobił ją, gdy przyznała się, że ksiądz zmusił ją do seksu. Była w ciąży!

Pani Barbara w rozmowie z „Dużym Formatem”, nazywa zmarłego przed kilku laty księdza „obleśnym”. Podczas jednego z tych napadów, w latach 70-tych, chciał jej pokazać co to znaczy „od tyłu” i jak się „spuścić”. Ofiara miała 12 lat.

CZYTAJ TEŻ: Zawieszono 14 księży podejrzanych o molestowanie nieletnich!

„Wstrząsający tekst o ks. Jankowskim, kapelanie Solidarności, wykorzystującym seksualnie dzieci. To obrzydliwe, że wszyscy wiedzieli a nikt nie reagował. I duchowni i politycy i wierni. Ohyda.” – napisała na Twitterze posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Według Instytutu Pamięci Narodowej, prałat Jankowski był ponadto agentem Służby Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie „Libella” vel „Delegat”.

ŹRÓDŁO: NATEMAT.PL







O włos od tragedii. Krakowscy kibole znowu nadymili!

O włos od tragedii. Krakowscy kibole znowu nadymili!

Noc z soboty na niedzielę. Kraków – Dworzec Główny. Kibole miejscowej Wisły właśnie wyjeżdżają do Legnicy na przegrany, jak się okazało mecz Ekstraklasy z Miedzią (2:0). Nikt nie spodziewał się tego co wydarzy się za chwilę…

Wiślaccy kibole czekali na zgodę Policji na opuszczenia miasta. Widocznie nie mogli się doczekać, bo jeden z nich, zniecierpliwiony odpalił racę i wyrzucił ja na tory. Doszło do pożaru. Spalone zostały kable sterowania. Dworzec stanął. Nie wiadomo na razie kto dokładnie wyrzucił z okna racę. Policja przegląda monitoring.

CZYTAJ: SIEKIERY, MACZETY, PAŁKI, NOŻE i PISTOLETY! Policja zatrzymała grupę KIBOLI! (VIDEO)

W środku weekendu, w najchętniej odwiedzanym przez turystów mieście w Polsce, komunikacja dosłownie zamarła. PKP podstawiła autobusy, ale to nie wystarczyło. Wiele osób nie mogło opuścić miasta, wielu czekało aż ich skład wjedzie do Krakowa. Bezmyślny kibol zafundował ludziom noc w pociągu.

Strach pomyśleć co stałoby się, gdyby ogień rozprzestrzenił się na cały dworzec i stojące obok składy pełne pasażerów! Głupota to mało powiedziane…

ŹRÓDŁO: GAZETA WYBORCZA