wtorek, Grudzień 11



Znany YOUTUBER wjechał pod PRĄD swoim MCLARENEM! ZOBACZ co się z NIM stało! [VIDEO]

Znany YOUTUBER wjechał pod PRĄD swoim MCLARENEM! ZOBACZ co się z NIM stało! [VIDEO]

23 sierpnia w okolicach 16.30 czasu lokalnego znany internetowy celebryta, jadąc swoim autem pod prąd doprowadził do śmierci trzech osób.

18-latek dorobił się sławy internetowej na youtube, gdzie grał w różnego rodzaju gry dla uciechy szerokiej publiczności. Pieniądze natomiast zdobył dzięki promowaniu hazardu w grze Counter Strike, wymieniając skórki do broni. Ostatnimi czasy dostał jednak z tego tytułu zakaz publikowania filmików. Zgromadził łącznie 800 tys. subskrybentów na swoim koncie na YT.

Powody wypadku nie są znane. Trevor Heitmann, znany szerzej jako „McSkillet” swoją przygodę rozpoczął od uderzenia swoim mclarenem w bramę wjazdową szkoły, po czym wjechał pod prąd autostrady w San Diego, gdzie z prędkością 160 km/h wjechał w hyundaia, w którym znajdowała się matka z 12-letnią córką. Wszyscy troje zginęli na miejscu.

VID: ABC 10 NEWS







Był tak GŁODNY i PIJANY, że JECHAŁ 200 km na GODZINĘ! Zobacz VIDEO z pościgu! TŁUMACZYŁ SIĘ…?!

Był tak GŁODNY i PIJANY, że JECHAŁ 200 km na GODZINĘ! Zobacz VIDEO z pościgu! TŁUMACZYŁ SIĘ…?!

W niedzielę, na kilka minut przed godziną 8, funkcjonariusze patrolujący drogę krajową nr 74 natknęli się na wyjątkowo szybko poruszające się audi. Za pomocą wideorejestratora zmierzyli prędkość pojazdowi i według urządzenia samochód pędził aż 183 km/h w miejscu, gdzie dozwolona prędkość wynosi 120 km/h. Policjanci zatrzymali 43-latka z gminy Górno, który poruszał się audi na niemieckich rejestracjach w okolicy miejscowości Cedzyna.

Gdy policjanci zatrzymali mężczyznę do kontroli i zapytali się, gdzie tak mu się śpieszy, odpowiedział, że kupił hot-doga na stacji i bardzo chciałby go jeszcze zjeść ciepłego w plenerze zalewu w Cedzynie. Wzbudziło to podejrzliwość funkcjonariuszy, którzy postanowili sprawdzić trzeźwość kierowcy. Po przebadaniu alkomatem okazało się, ze w organizmie mężczyzny znajduje się 1,5 promila alkoholu. To jednak nie koniec niespodzianek. 43-latek nie tylko nie mógł jeździć autem ze względu na swój stan, ale także z uwagi na fakt, iż utracił wcześniej prawo jazdy właśnie za prowadzenie pod wpływem. Teraz będzie się tłumaczył przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia.

VID: KMP Kielce







Miał lecieć do PRACY, ale skusił się na IMPREZĘ u NIEZNAJOMEGO. Co się stało później jest…

Miał lecieć do PRACY, ale skusił się na IMPREZĘ u NIEZNAJOMEGO. Co się stało później jest…

Do rozboju doszło na warszawskim Mokotowie. 34-latek przyjechał do Warszawy, by odlecieć stamtąd samolotem do pracy za granicą. W międzyczasie poznał 36-latka, który namówił go na zmianę planów. Mężczyzna zaprosił go do domu na imprezę. W trakcie spotkania, 34-latek dostał butelką w głowę, a następnie zostało mu odebrane jego mienie, w skład którego wchodził smartfon, laptop, 450 zł, łańcuszek oraz zegarek.

Poszkodowanemu udało się zbiec i uciec z mieszkania napastnika. Szybko wezwał na pomoc dzielnicowych z Mokotowa. Gdy funkcjonariusze dotarli do mieszkania agresora, ten zaprzeczył, że takie zdarzenie w ogóle miało miejsce. Policjanci nie dali jednak wiary jego opowieści i postanowili przeszukać mieszkanie. Szybko znaleźli skradzione przedmioty.

Sprawca, 36-letni Patryk M. trafił do aresztu. Został mu przedstawiony zarzut rozboju, za który grozi mu do 12 lat więzienia.







MATKA zmuszała do KRADZIEŻY swoje DZIECI?! Uszłoby im na SUCHO, gdyby…

MATKA zmuszała do KRADZIEŻY swoje DZIECI?! Uszłoby im na SUCHO, gdyby…

Trzy kobiety podejrzane są o kradzież w placówce handlowej przy ul. Kasprowicza  w Warszawie. W ciągu kilku dni, rodzina przychodziła do sklepu, by oglądać drogie kosmetyki i sprawdzać zapachy perfum. Zwróciło to uwagę pracowników drogerii, gdyż cyklicznie powtarzały te same czynności. Za każdym razem, gdy kobiety odwiedzały drogerię, na koniec dnia ilość towaru, który ubył z półek sklepowych nie zgadzała się z utargiem. Pracownicy postanowili sprawdzić zapis monitoringu. Okazało się, że matka z dwiema córkami podczas „testowania” kosmetyków, postanowiła część z nich zachować dla siebie bez płacenia.

Policjanci z komisariatu na Bielanach zatrzymali już kobiety i przedstawili im zarzut kradzieży. Łącznie straty oszacowano na 1200 zł. Rodzinie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.